SPOTKANIA

../rep/photos/thumbs/477a76ee9152f590b1026deb07a65a9a.jpg
 

... Z WŁAŚCICIELAMI I PSIAKAMI Z NASZEJ HODOWLI...

Postanowiliśmy utworzyć na naszej stronie dział poświęcony pieskom z naszej hodowli, które trafiły w ręcę wspaniałych właścicieli.
Przez słowo "wspaniałych" określam ludzi, którzy dają psiakom wiele serca, w sensie uczuciowym traktują ich jak członków rodziny, stawiają wymagania, ale i potrafią nagradzać, są dobrymi opiekunami i przewodnikami. Bardzo się cieszę się, że pieski z naszego "gniazda" trafiają do dobrych domów i przynoszą tyle radości swoim opiekunom. Owczarki to taka wspaniała rasa... 
Poprosiłam właścicieli o napisanie kilku słów i podzielenie się swoimi doświadczeniami...
I jest odzew... Dziękuję za wszystkie maile i zachęcam do kolejnych prezentacji!

Kasia Leszczyńska
 

Jako pierwszego przedstawiamy:

VASCO GESLANDER ur. 30.09.2005

Ojciec: VAX V.D. KUPFERHALDE

Matka: HEKSA GESLANDER

Właściciel i autor prezentacji Beata Wagner

 

"Zawsze fascynowały mnie owczarki, zatem wybór rasy nie był przypadkiem. Nie przez przypadek też wybór padł na miot ze skojarzenia Vaxa i Heksy. Przepiękne psy o rewelacyjnym pochodzeniu. Oba podbiły moje serce. Marzyłam, aby mój pies przejął cechy swoich wspaniałych rodziców.

Nie zapomnę chwil oczekiwania na nowego domownika. Wszystko było przygotowane: psie posłanko, psia miska i pierwsze psie zabawki. Nareszcie przyszedł dzień, w którym mogłam zabrać swoją pociechę do domu, oj nie był to malutki szczeniaczek. Już wtedy zapowiadał się na dorodne psisko. Dostaliśmy od Pani Kasi mnóstwo porad, wyprawkę, książeczkę i do domu.

Pierwszy rok był dla mnie i dla Vasca dużym wyzwaniem. Zdawałam sobie sprawę, że jest to rasa wymagająca wiele uwagi i zainteresowania, dlatego starałam się poświęcać jemu każdą chwilę.

 To, że Vasco wyrósł na wspaniałego owczarka o zrównoważonym charakterze i pokojowej naturze pewnie w dużej mierze zależy od genetycznych uwarunkowań utrwalanych latami przez hodowców. Jednak tylko dzięki odpowiedniej socjalizacji i konsekwencji w szkoleniu mamy możliwość wzmacniać wrodzone predyspozycje psa.

Wiem,że popełniłam mnóstwo błędów wychowawczych Vasco nie jest ideałem, lecz udało mi się stworzyć między nami silna więź i to dla mnie jest najważniejsze. Dopóki, Vasco przedkłada zabawę z człowiekiem nad zabawę z innymi psami jestem szczęśliwa.

Słowa podziękowania dla Pani Kasi Leszczyńskiej za cenne rady dla początkującej właścicielki psa. Oby wszyscy nabywcy psów mogli liczyć na wsparcie ze strony takich życzliwych hodowców."

 

Beata Wagner

---------------------------------------------------------------------------------------------------------


HAGIS Hexenland zwana przez nas Hagą

ur.04.03.2007 r.,
PT

Ojciec: VAX v.d. KUPFERHALDE
Matka: HEKSA GESLANDER


Właściciel i autor prezentacji Bożena Mazur

"Po przeprowadzce do nowego domu, postanowiliśmy nabyć psa. Wybór padł na owczarka niemieckiego.Następny krok to przegląd hodowli. Zdecydowaliśmy się na szczenię z hodowli pani Kasi Leszczyńskiej i po stokroć nie żałujemy! Nabycie owczarka niemieckiego było dla mnie dużym wyzwaniem i prawdę mówiąc, w momencie odbioru Hagi byłam trochę przerażona tym, czy podołam tej wymagającej rasie.
Z pewnością w wychowaniu Hagi pomogły mi jej wrodzone cechy charakteru. Od szczeniaka przejawiała cechy dobrego stróża i tak jest do tej pory. Wyrosła na mądrą, zrównoważoną, ale pełną temperamentu suczkę, o
wspaniałej psychice i na dodatek piękną.

Latem wybrałyśmy się nad jeziora w Łagowie.Był już wieczór, na dzikiej plaży jeszcze kilkanaście osób. Haga, która wcześniej nie widziała pływających kaczek, postanowiła sprawdzić co to takiego...
Kiedy była już na środku ogromnego jeziora, kilka osób obserwujących zajście z brzegu, zaczęło robić zakłady czy suczka będzie w stanie wrócić,  czy też nie bo "gdyby to był pies to dałby radę jako, że psy są
silniejsze od suczek..."
Z duszą na ramieniu czekałam co się wydarzy. Tymczasem, Haga dogoniła kaczki i nie robiąc im krzywdy spokojnie zawróciła. Została powitana brawami. No i słusznie, bo przecież dostarczyła wczasowiczom dodatkowych atrakcji. Po powrocie do domku , mimo, że to nie ja goniłam kaczki zupełnie opadłam z sił (stres dał o sobie znać) zo to Haga zabrała się za łapanie os...

Kilka dni temu wybrałyśmy się z Hagą i z zaprzyjaźnionym labradorem Cezarem na spacer. Po wspólnej zabawie Haga oddała się się swojemu ulubionemu zajęciu, jakim jest tropienie myszy na łące, a Cezar zawrócił do nas i z impetem oparł się łapami na moich ramionach, za co został przeze mnie skarcony... Haga,  wydawać mogłoby się, że głucha
i ślepa na wszystko co się dookoła dzieje , momentalnie znalazła się  przy mnie. Oj dostało się labkowi dostało! Zareagowała szybko i
zdecydowanie, po czym stanęła przy mnie. Cezar nie miał już odwagi przez resztę spaceru źle się zachować..."

Bożena Mazur

« wróć